Rozwój osadnictwa na pograniczu polsko – rusko – litewskim… cz.1

Jerzy Wiśniewski
“Rozwój osadnictwa na pograniczu polsko – rusko -litewskim od końca XIV do połowy XVII w.”

W dziejach osadnictwa ziem polskich niewątpliwie jeden z najciekawszych fragmentów stanowią dzieje zasiedlania ziem pogranicznych, gdzie zbliżały się do siebie narody polski, ruski i litewski. Charakteryzują je skomplikowane i różnorodne problemy etniczne i społeczne. Na ziemiach tych bowiem obok idącej z Mazowsza drobnej szlachty osiedlili się uciekinierzy z Prus i Jaćwieży, chłopi i bojarzy ruscy oraz luźni osadnicy litewscy. Najżywszy okres osiedlania się tych rozmaitych pod względem etnicznym i społecznym grup ludności przypada na końcowe lata wieku XIV poprzez wiek XV i XVI do połowy XVII. Dlatego też stal się on tematem niniejszego referatu.

szlachta podlaska

Dziejami osadnictwa części tego terenu zajmował się Wł. Smoleński, który dał niepełny, dość schematyczny – przy zastosowaniu metody progresywnej – rys dziejów osadnictwa Mazowsza Wschodniego za książąt mazowieckich. W podobny sposób przedstawił zarys dziejów osadnictwa w województwie podlaskim do końca XIV r w. A. Jabłonowski. Dzieje zasiedlania puszcz pogranicznych, przynależnych do woj. trockiego, nowogródzkiego i brzeskiego, nie zostały dotychczas opracowane. Jedynie piękna mapa zasiedlenia powiatu grodzieńskiego w XVI w. J. Jakubowskiego mimo pewnych drobnych luk przedstawia stan zasiedlenia części tych ziem w połowie tego wieku. W pewnym stopniu obraz rozwoju osadnictwa w XV i XVI w. w pow. brzeskim daje Alina Wawrzyńczykowa.

Wszystkie te prace nie dają jednak pełnego i właściwego obrazu dziejów zasiedlania. Zastosowana metoda progresywna nawet do pewnego stopnia – można powiedzieć – wypacza rzeczywisty obraz. Zakres terytorialny tematu wytyczają puszcze leżące na granicy terenów starego i trwałego osadnictwa: z jednej strony polsko-mazowieckiego (resztę stanowią puszcze Kurpiowska i Biała), z drugiej strony ruskiego (puszcze Białowieska, Ladzka, Błudowska, Knyszyńska i pas skolonizowanych puszcz ekonomii grodzieńskiej), między którymi rozciąga się przejściowy teren pogranicza. Od północy granicę stanowią puszcze na ziemiach pojaćwieskich, równocześnie zamykające zasięg osadnictwa polskiego i ruskiego. Od południa za granicę umownie przyjęto rzekę Bug. Ze względu na ograniczenie czasu przemówień, omówię tylko niektóre problemy części tego pogranicza.

Granice okresu wyraźnie wyodrębnia sam przebieg osadnictwa. Datę początkową stanowi koniec XIV w. (pocz. XV w.). Koniec wojen z Litwą, a następnie pokonanie Krzyżaków przynoszą tym ziemiom początek stałego i trwałego osadnictwa. Poprzednie ciągle walki o ziemie pograniczne między Mazowszem, Litwą, Krzyżakami a niegdyś Rusią i Jaćwieżą niszczyły grody i wsie, ziemie krócej lub dłużej były opustoszałe. Obecnie utrwaliła się władza polityczna i granice polityczne. Spokój przyniósł ze sobą utrwalenie osadnictwa. Dopiero od tego momentu można właściwie zaczynać dzieje stałego osadnictwa na wschodnim Mazowszu i Podlasiu.

Datę końcową tego okresu stanowią lata wojen szwedzkich. Stały i ciągły rozwój osadnictwa przerwał najazd szwedzki. Liczne przechody wojsk szwedzkich, polskich, tatarskich oraz łączące się z tym głody i epidemie dokonały wielkich spustoszeń. Zmniejszyło się znacznie zaludnienie, a niektóre okolice zupełnie się wyludniły. Szczególnie dotkliwe były zniszczenia dokonane przez sprzymierzonych z Polską Tatarów, którzy zniszczyli wiele wsi i uprowadzili w jasyr sporo ludności. Jeszcze w 1664 r. liczne wsie królewskie w województwie podlaskim stały pustką, a ich pola i miejsca spalonych domów zarosły (np. Woźna Wieś ‘przez ordę spalona i lud z niej zabrany’, wieś Znoski ‘włóki wszystkie chrostami zarosłe’ itd). Zniszczenia te spowodowały na sporych obszarach przerwy osadnicze, które w konsekwencji przyniosły zupełną wymianę ludności. Na miejsce starej, wymarłej, zabranej w jasyr czy zbiegłej ludności przyszła nowa. W rezultacie dało to również pewne przesunięcia etniczne i nawet zmiany społeczne (np. na miejsce drobnej szlachty przyszli chłopi).

chlopW tak zarysowanych ramach geograficznych i czasowych chcę się zająć przede wszystkim ustaleniem, jakie tereny zostały w tym okresie zasiedlone, jaka pod względem etnicznym i społecznym ludność je zamieszkała. Przy rekonstrukcji przebiegu zasiedlania pogranicza posłużyłem się dwiema metodami. Dla wieku XIV i XV ze względu na nieliczne źródła posługiwałem się retrogresją, wykorzystując jako punkt wyjścia sum z wieku XVI, odtworzony za pomocą licznych dla tego wieku źródeł (m. in. niektóre źródła z początków wieku XVI informowały czy mamy do czynienia ze starą, czy z nową wsią). Dzieje zasiedlenia w wieku XVI i XVII uwidaczniają się już przy zastosowaniu metody progresywnej. Źródła informują o czasie powstania wielu nowych wsi.

Podstawę źródłową badań stanowią wydane drukiem 2 księgi metryki mazowieckiej, popisy wojska z W. Ks. Lit. z lat 1528, 1565 i 1567, spis szlachty woj. podlaskiego, składającej przysięgę na wierność Koronie, rejestr poborowy z 1580 r., wydane drukiem i rękopiśmienne lustracje królewszczyzn z XVI i XVII w. inwentarze dóbr królewskich z XVI i XVII w, wywody szlachectwa z Podlasia z XV i XVI w) ponadto w części wykorzystałem rękopiśmienne odpisy z ksiąg sądowych Ignacego Kapicy – Milewskiego i wydany drukiem zbiór regestów w jego Herbarzu, odpisy metryki litewskiej z XVI w. 14, kopiariusz dokumentów diecezji wileńskiej i wizytacje tejże diecezji, akta parafialne w Archiwum Diecezjalnym w Łomży i Płocku oraz inne źródła drobniejsze.

Źródła te dostarczają masę wiadomości o istniejących miejscowościach. Nastręczają one jednak wiele trudności. Najwięcej ich przysparza identyfikacja miejscowości. Sporo jest bowiem miejscowości o identycznych nazwach. Dotyczy to dość licznych nazw odrzecznych i wsi drobnoszlacheckich. Wiele z nich w ciągu wieków zmieniło swe nazwy, zastępując nazwę odrzeczną zupełnie inną (np. nad rzeką Brzozówką były 2 miejscowości o nazwie Brzozowa; jedna z nich dziś zwie się Karpowicze), przy ośrodkach dóbr dopiero przez ustalenie właścicieli w XVII w.) cofając się wstecz) można stwierdzić, do jakiej miejscowości odnosi się materiał źródłowy.

O wiele gorzej jest ze wsiami drobnoszlacheckimi. Najczęściej niepokonaną trudność stanowi identyfikacja nazw typu Kołakowszczyzna, Dawidowizna. Były to nazwy pojedynczych dworów, niedużych osad, a nawet włók, które przez scalenie w większe wsie lub własności uległy zapomnieniu. Do wyjątków należy wiadomość w dokumencie dla drobnej szlachty Świerzbieńskich, że ich wieś Świerzbienie powstała z Kudieikowczyny, Maksimowczyny, Dobiejkowczyny i Pietkowczyny, lub że w skład Mikicina weszła Cieszkowszczyna. Czasami bywało odwrotnie, gdy np. Czechowszczyzna (dziś Czechowizna) zastąpiła dawną nazwę Strzeżewo. Tylko niektóre z tych nazw przetrwały do dziś jako nazwy osobnych osad.

Szczególnie trudna jest identyfikacja miejscowości z rejestrów poborowych, które ze względu na szachownicę własnościową między wsiami drobnoszlacheckimi podają wiele wsi szlacheckich łącznie. Nie zawsze wiadomo, czy dany zapis dotyczy jednej wsi, mającej kilka nazw, czy kilku wsi. Poniżej podaję jako przykład dane z rejestru W roku 1580. Pomiany Selistowo Solniki Pomiany Thoczyłowo Ssymany Pomiany Selistowka Grabowo Kamionka Pomiany Łabęthnik Solnik Dzięcziołowo Tharuse Maximowizna Swierz Bienski. Dopiero inne materiały źródłowe i bliższe zbadanie dziejów każdej wsi wyjaśniają, że powyższe nazwy należy czytać:

Pomiany-Solistowo i grunta zwane Solniki
Pomiany i Toczyłowo
Szymany i Pomiany – Solistowo
Grabowo i Kamionka
Pomiany, Łabętnik i grunta Solniki
Dzięciołowo należące do Tarusów
Maksimowizna należąca do Świerzbieńskich ( = Świerzbienie).
Oczywiście, danych o ilości włók w każdej z tych wsi z tego rejestru nie uzyskamy, gdyż grunty są przemieszane między kilka wsi. Można najwyżej powiedzieć, ile razem z tych kilku wsi zapłacono poboru.

magnatSporo miejscowości kryje się w źródłach bez nazw, Niektóre źródła, zwłaszcza dla terenów powiatu grodzieńskiego, podają tylko nazwę ośrodka dóbr (np. Zabłudów, Gródek, Sidra itd.). Wsi należących do tych dóbr bardzo często w ogóle nie wymieniają. Czasami dopiero źródlo innego pochodzenia wykaże, jakie tam były wsie. Np. nad Biebrzą w XVI w. powstały dobra Krasnybór, należące do Chreptowiczów. Żadne źródło nie podawało, jakie wsie były w tych dobrach. Dopiero dokument kościelny, akt fundacji parafii w Krasnymborze w 1598 r., wystawiony przez właściciela dóbr Adama Iwanowicza Chreptowicza, podkomorzego nowogrodzkiego, Z żoną Anną Chlebowicz – Komajewską wymienia wsie: Przekop, Jesionowo, Krasnoborki, Kamień, Kunicha, Cisowo, Lebiedzin, wieś plebańską Osinki oraz osady bojarów Dyla, Iwana Jakacza, Andrzeja i Fiedora Wilanowicza.

Również pod włókami wójtowskimi, szpitalnymi, kościelnymi, młynarskimi kryją się nieraz osobne wsie. Bliższe zbadanie wsi Kalinówka okazało, że pod ogólną nazwą Kalinówka kryją się wsie: wieś chłopów królewskich – Kalinówka Królewska, wieś poddanych wójta – Wójtowce, folwark i ogrodnicy folwarczni należący do wójta – Ogrodniki, wioseczka plebana kalinowskiego – Kalinówka Kościelna. Te trzy ostatnie wsie (Kalinówka Szlachecka czyli Wójtowce, folwark Kalinówka czyli później wieś Ogrodniki i Kalinówka Kościelna) należały do dóbr szlacheckich a pierwsza do królewskich. We wsi Hredele pod Bielskiem pod włókami szpitala unickiego z Bielska kryje się wioseczka Szpitale. Włóki wójtowskie w Zabielu to dziś wieś Karpowicze, włóki wójta Łukasza w Dobrzyniewie to Jurowce, włóki wójta Waśki w Dobrzyniewie to nie zidentyfikowane Waśkowce, włóki lenieckie w Dobrzyniewie to Leńcze, folw. Dobrzyniewo to Ogrodniki, folw. i wieś plebana to Dobrzyniewo Kościelne.

Wiele rzekomo zaginionych dawnych osad folwarcznych, kryje się pod nazwami wsi Ogrodniki lub nowymi z XIX w., gdy była moda nadawania folwarkom nazwy od imion czy nazwisk właścicieli. Nie można również mieszać osady folwarcznej z wsią chłopską w przypadku gdy mają jednakową nazwę. Jeżeli folwark ma osobno wydzielone grunta o własnych granicach i jego zabudowania leżą osobno (nieraz w odległości paru kilometrów) od wsi chłopskiej – to są to wówczas osobne miejscowości i tak je należy zaznaczać na mapach. Np. folwark Knyszyn mimo identyczności nazwy nie może być utożsamiany z miastem Knyszynem i oznaczany na mapie jednym znakiem graficznym z miastem.

Nasuwa się więc wniosek, że podobne zjawisko może występować i na innych terenach. Powinni to wziąć pod uwagę historycy zajmujący się osadnictwem w innych częściach Polski. Wiele wsi rzekomo nowych, pojawiających się dopiero w XIX w., mogło już wcześniej egzystować. W każdym przypadku należy rzecz zbadać i szukać potwierdzenia w innych źródłach.

Nie potrafię jeszcze dziś powiedzieć, czy niżej przytoczony przykład kryje kilka wsi, czy jedną. W popisie ziemian z 1528 r. pod wsią Kobylino są wymienieni: Jakub Wik, Kilijan Piniażkowicz, Marko Piniażkowicz, Wojtko Liszcz, Woytko Grocki Nacziti, Liatko, Szczepan Mikołaiewyicz, Rafał Borim, Stanislaw Worobey, Brat ieho i Mikolay. Dziś są tam m. in. wsie: Kobylino Latki, Kobylino Pieniążki, Kobylino Borzymy. Chyba wtedy była to jedna wieś, ale która ?

Niektóre miejscowości kryją się pod nazwiskami osób występujących w źródłach. Często w źródłach występują tylko sami właściciele lub drobna szlachta bez podania wsi. Ponieważ dotyczy to przeważnie nazw wsi identycznych z nazwiskiem rodu, więc bez wątpliwości można ustalić, o jaką wieś chodzi. Na przykład pierwsze pojawienie się Tomasza Kukowskiego oznacza pierwszą wzmiankę o wsi Kukowo itp. Dodatkową trudność przy identyfikacji przekazów stanowią złe odczyty nazw w wydanych drukiem źródłach. Baranowski odczytał Cieluk, Ciołek, Meszka, a powinno być Kołak, Żrobek, Reszka. Jak widzimy, są to duże różnice, które – gdyby nie było innych możliwości skontrolowania odczytu – uniemożliwiłyby wykorzystanie przekazu Baranowskiego. Są to nieraz pierwsze wzmianki o istnieniu miejscowości. Czasami wydawcy ze źle odczytanego i zrozumianego tekstu robili nazwę nie istniejącej miejscowości. Jabłonowski ze słowa “przezyski” (termin finansowy) zrobił wieś Przezyski. Dopiero po pokonaniu tych i innych licznych, niewątpliwie liczniejszych niż na innych terenach, trudności identyfikacyjnych można przystąpić do odtwarzania stanu zasiedlenia.

Akt fundacyjny parafii Wyszki (3 sierpnia 1457)

Tłumaczenie aktu fundacyjnego parafii Wyszki w ziemi drohickiej (1457)
autorstwa ks. dr Eugeniusza Beszta Borowskiego.

„W Imię Pańskie Amen.
W roku tysiąc czterysta pięćdziesiątym siódmym od Narodzenia Pańskiego, my Wisław, podsędek Ziemi Bielskiej i dziedzic na Piórkowie, wraz z moimi bratankami: Pawłem, Tomaszem, Andrzejem, Stanisławem i Jakubem, synami Klemensa, wszystkim i każdemu z osobna, kto będzie ten dokument odczytywał, pozdrowienie i życzenia wzrastania we wszystkim, co dobre.
Aby to, co się dzieje w czasie, nie przeminęło wraz z upływem czasu, konieczne jest, by na wieki zostało zachowane i tym pismem potwierdzane było. Przeto my Wisław, wyżej już wzmiankowany, wraz z pozostałymi, chcemy i śpieszymy uczynić wiadomym wszystkim, iż zdrowi na ciele i będąc w pełni używania rozumu, po głębokim rozważeniu w duchu, w pełni świadomie i rozważnie, Fundujemy w Piórkowie nowy kościół od fundamentów, ku czci Zwiastowania N.M Panny, chwalebnego Andrzeja Apostoła, a także świętej Anny i Znalezienia Świętego Krzyża.

Na tę fundację dajemy my tu obecni łącznie, dwie włoki ziemi w wybranym polu wraz ze wszystkimi prawami, libertacjami, pożytkami, plonami. Ofiarujemy ponadto łąkę za Falkowiczami nad bagnami i inną łąkę koło wsi Kołby, a w samych Kołbach dajemy do dyspozycji i przekazujemy wszystkich tutejszych kmieci. Kościołowi i jego rektorowi Andrzejowi dajemy to z wszystkimi pożytkami, owocami, dochodami, czynszami, z zaroślami, ciekami wodnymi, pastwiskami, sianożęciami uprawnymi polami, i wszystkim, co może służyć pożytkowi człowieka. Poza tym my Wisław, z Bożego Miłosierdzia i z pobożności, dałem i współofiarowałem, zapisałem i przekazałem na własność nowy młyn, z płynącymi z niego pożytkami, tam za Piórkowem położony. Plebanowi Andrzejowi, dajemy prawo do połowu ryb w jeziorku w pobliżu młyna, ale zarówno my kolatorzy, jak i pleban, dzielić się będziemy złowionymi rybami po połowie. Jeśli grobla ulegnie zniszczeniu i potrzebować będzie naprawy, naprawą grobli zajmą się wspólnie pleban i kolatorzy. Dajemy i dodajemy jeszcze karczmę z dochodami z niej czerpanymi i ogród owocowy wokół kościoła. Na świadectwo tego wszystkiego, cośmy oświadczyli, kładziemy naszą pieczęć, w obecności świadków tu obecnych. Pierwszy z nich to pleban bielski Stanisław, drugi – to szlachcic Zygmunt, trzeci – Filip z Falkowic, czwarty szlachcic Stefan z Koćmier, piąty – szlachcic Jan Trzeszczkowski z braćmi rodzonymi Tomaszem i Piotrem oraz wielu innymi wiarygodnymi świadkami.
Spisane w Piórkowie, w niedzielę przed świętem ścięcia Jana Chrzciciela, we dworze podsędka, dnia 3 sierpnia.”

14492525_1044464152335612_1446573031825444943_n

Przydomki szlachty podlaskiej

Rocznik Towarzystwa Przyjaciół Nauk w Wilnie, 1907 „Powiat Bielski w gub. grodzieńskiej,
Zarys Ludoznawczy
” a w nim fragment poświęcony przydomkom podlaskiej szlachty.

Niektóre z tych przydomków są według wszelkiego prawdopodobieństwa pierwotnemi nazwiskami, zanim poczęto się nazywać od wiosek. Tak np. wieś Czarkówka Mała składa się z 3-ch części, noszących następujące nazwy: Zawady, Chodaki i Dybki; Czarkówka zaś Duża składa się z Dworu i części Dobki i Rolimy, widocznie od nazwisk lub imion właścicieli.”

 

 

Boguszewski:

Paluszek, (Kosianka, Rybałty i Żery Zagajne),
Rybka (Bogusze),
Żołnierzyk (Kosianka Stara i Kosianka Litewka);


Czarkowski:
Dybek, Grela, Rzęszeląg, Kulawiak, Mlon, Mikos, Purchatka, Sękta, Socha, Brom, (Czarkówki: Duża i Mała)
Remędziak (Remędy=Rajmund);


Koc:
Smaga (Koce Basie),
Antonik (Radziszewo Króle),
Durawy (Winna Stara),
Rećko (Koce Piskuły i Koce Borowe);


Kosiński:
Skowron (Żery Zagajne),
Sokół (Kosianka Boruty),
Popek (Krynki-Borowe),
Szwed (Radziszewo-Sieńczuch),
Semięga (Kosianka Stara);


Kryński:
Djabeł (Krynki Jarki, Radziszewo Króle),
Dynia (Twarogi Lackie),
Okłota, Szymanik (Krynki Borowe);


Moczulski:
Snoga (Moczydły Dubiny),
Tryk (Moczydły Stare, Krynki Jarki),
Król (Moczydły Stare);


Niemyjski:

Duszyk (Koce Bor.),
Okrzos (Łempice),
Tchorz (Koce, Niemyje);


Niewiarowski:

Biesaga (Kosianka Boruty, Niewiarowo, Rybałty),
Główka (Rybałty),
Kur (Porzeziny Mędle);


Olszewski:

Kolka (Radziszewo Króle),
Pluta, Skobiela (Olszewo),
Sraka (Krynki Białokunki);


Pieczyski:

Prztyk, Okularzysta (ten przydomek powstał w XIX w. od okularów, noszonych przez jednego z Pieczyskich z Pieczysk, wychowańca Uniwersytetu Wileńskiego; przeszedł ten przydomek już na synów i wnuków jego);


Popławski:

Biskup (Popławy, Brańsk);


Porzeziński:

Byk (Koce Schaby, Żery Czubiki, Kr.Borowe),
Psiocha (Radziszewo. Króle);


Radziszewski:

Szymczyk (Winna Stara),
Dzierzko (Radziszewo Sieńczuch),
Godlewka (Radziszewo Stare), Goździeniak (Winna St., Radz. Sobiechowo), Kalejta (Radziszewo Króle, Radziszewo Sobiech.),
Koza (Koce Schaby),
Zając (Radziszewo Króle);


Zaleski:
Wróbel (Puchały),
Potrójka (Klepacze, Twarogi, – przydomek z tego jakoby powodu, że w rodzinach tych bywało bardzo często po troje dzieci),
Rafalik (Radziszewo Króle),
Skierda (Winna Chroły);


Żera v. Żero:
Garbaciak (Radziszewo Króle, Żery Czubiki),
Kłos (Domanowo, Żery Strumiany),
Kot (Popławy),
Mróz (Koce Basie, Żery Czubiki),
Piątek (Czarkówka Mała),
Wilk (Radziszewo Króle).

 

Y-DNA Wyrzykowskich z Wyrzyk

Jakiś czas temu przeszukując internetowe zasoby otwartych projektów laboratorium FamilyTreeDNA natknąłem się na próbkę osoby o nazwisku Wyrzykowski. Była to jedna z próbek w projekcie POLISH, prowadzonym przez Amerykanina polskiego pochodzenia – Larrego Maykę i przykuła moją uwagę, gdyż jest to nazwisko występujące zarówno na Mazowszu jak i Podlasiu.

Wynik genetyczny był co prawda dość oryginalny, bo wskazywał na “Celtycką” linię R1b-U152, ale jak najbardziej takie wyniki nie były jakąś egzotyką na ziemiach polskich. Skontaktowałem się przez admina z właścicielem próbki, który okazał się wnukiem emigranta do USA o tym nazwisku i zapytałem o genealogię. Niestety potomek Pana Wyrzykowskiego, miał typową świadomość genealogiczną przeciętnego Amerykanina, która urywała się wraz z zejściem przodka z trapu na Long Island. Poinformowałem go o osobach z tym nazwiskiem w Polsce i historii rodziny sięgającej pocz. XV w., kiedy to mamy pierwsze wzmianki o dziedzicach Wyrzyk pod Łomżą, wzbudzając niemałe zainteresowanie. Po rozpaleniu genealogicznej wyobraźni człowieka z wiedzą sięgającą dziadka, wepchniętego nagle w mroki średniowiecza, udało mi się namówić go na zakupienie dwóch najprostszych próbek Y-DNA (Y12) do celów porównawczych. Obiecałem pomóc w rekrutacji kandydatów i zdobyciu próbek w Polsce.

Do testów wybrałem oczywiście dwie różne i odległe rodziny –
1. Wyrzykowskich, wg danych źródłowych – herbu Lubicz z Wyrzyk w par. Puchały oraz
2. Wyrzykowskich opisywanych jako Ślepowronów z Wyrzyk, ale w podlaskiej Ziemi Mielnickiej.

Jak się okazało – posiadanie opłaconych pakietów DNA wcale nie jest gwarantem sukcesu, o czym przekonałem się odwiedzając kilka przypadkowych rodzin wybranych z książki telefonicznej. Nie zrażony wstępnym niepowodzeniem zapakowałem się z kopertami i herbarzem do auta i pojechałem … prosto do Wyrzyk pod Łomżę. Krążyłem od domu do domu, będąc pewien, że w Wyrzykach co drugi dom to pewnie Wyrzykowski. A tu jak na złość Konopkowie, Kozikowscy, Modzelewscy. Okazało się, że w całej wsi żyje JEDEN męski przedstawiciel tej rodziny, na szczęście okazał się światłym i zainteresowanym genealogią szlachciurą, a metoda genetyczna tym bardziej go zainteresowała!

Wyrzyki w parafii Kornica koło Łosic pełne były rozrodzonej szlachty – Wyrzykowskich herbu…. Ślepowron. Przynajmniej taki znak dla tej rodziny zapisał K.Niesiecki w swoim dziele. Żeby było bardziej zagmatwanie, Wyrzykowscy na Wołyniu mieli używać Leliwy (?), a Mazowieccy występują w źródłach sądowych jako Lubicze!

Jeśli heraldyka się nie myli to obie rodziny genetycznie powinny być rozłączne, a do tego liczyłem na to, że amerykański Wyrzykowski będzie wywodził się z któryś Wyrzyk…

Testy DNA okazały się jednoznaczne:
– Lubicz-Wyrzykowski miał identyczną Haplogrupę Y-DNA co nieznany krewniak zza oceanu. Dzięki zbieżności udało się rozszerzyć próbkę o nowe markery STR, a nawet zamówić zaawansowany i szczegółowy test BIG Y, tworząc wzornik dla przyszłych ewentualnych krewniaków (linia R1b-Y19723 o wspólnym przodku ok. XII-XIII w.).

– Ślepowron-Wyrzykowski okazał się wywodzić z linii R1a, najprawdopodobnie typowej słowiańskiej R1a-CTS11962

W ten sposób genetyka pomogła odszukać krewnych i miejsce pochodzenia sprzed migracji oraz udowodniła rozdzielność rodzin o tym samym nazwisku w dwóch sąsiednich województwach północno-wschodniej Polski.

autor: Łukasz Lubicz Łapiński 

Wyrzyk

Y-DNA rodziny Płońskich z Płonki…

Po fali przeróżnych wyników osób o tym samym nazwisku, przyszedł kolejny i po raz kolejny różny, wynik rodziny PŁOŃSKICH z Płonki.

Jest to trzecia próbka, a jednocześnie trzeci odrębny haplotyp, a mimo wszystko uważam, że REWELACYJNY!!!

Otóż …
Herbarze wspominają Płońskich herbu Prus (Boniecki, Uruski, Heroldia) oraz także herbu Rola (Kapica). Materiały źródłowe również dają sygnały że mamy do czynienia z różnymi rodami herbowymi. W Płonce występują zarówno imiona staropruskie w pocz. XVI w. (choćby Jarnołt z Płonki), jak również kilka wywodów szlachectwa wzmiankujących herb ROLA (akta sądowe z Brańska).

dna szlachty

Okazuje się, że rację mają chyba jedni i drudzy autorzy herbarzy!

Wcześniejsza próbka Płońskich pasowała genetycznie do rodzin Kropiewnickich i Pajewskich, którzy są ewidentnymi Prusami więc nie było innego wytłumaczenia jak potwierdzenie pruskości tej linii.

Jednak DNA nie wykazywało podobieństwa do znanych mi rodzin herbu ROLA… do dziś.

Próbka jest zgodna z Y-DNA rodzin:
Wnorowskich, Piszczatowskich, Stypułkowskich i Kamińskich
… a więc wszystkich pieczętujących się ROLĄ!!!

Rewelacja tego wyniku polega na tym, że:
Primo. Mamy genetyczny dowód na wywody szlachectwa i ich zgodność z bracią herbową.

Secundo. Tym samym poznajemy pierwotne gniazdo i ojczyznę Płońskich herbu Rola – to oczywiście Ziemia Łęczycka, skąd przybyli m.in.Wnorowscy

Tertio. Większość Roliczów z Podlasia (PIĘĆ różnych rodzin z czterech różnych parafii) okazują się rodem nie tylko heraldycznym ale i genealogicznym. Wszyscy są potomkami tego samego rycerza (najprawdopodobniej z końca XIV w.) herbu “róża i trzy kroje”.

P.S.
Oczywiście na 3-ci odrębny wynik Płońskich (R1a-L260) pomysłu nie mam prócz klasycznego,
albo 3-go osadnika z jeszcze innego rodu herbowego w Płonce.

Łukasz Lubicz Łapiński